Gminny Zakład Usług Komunalnych Kolbudy Sp. z o.o. | ☏ +48 58 301 80 14 | ✉︎ bok@gzuk.kolbudy.pl

Zanim wystawisz odpady zielone, dobrze je spakuj

Zanim wystawisz odpady zielone, dobrze je spakuj

Wiosną, podczas intensywnych prac w ogrodzie, ilość odpadów BIO (biodegradowalnych, zwanych też „zielonymi”) znacznie wzrasta. Żeby mogły – zgodnie ze swoim przeznaczeniem – trafić między innymi na kompost, muszą zostać prawidłowo spakowane.

Do odpadów BIO wrzucamy:
– trawę, liście i chwasty,

– rozdrobnione gałęzie, korę, trociny,

– kwiaty cięte i doniczkowe,

– surowe obierki z warzyw i owoców, fusy po kawie i herbacie.

Do odpadów BIO nie wrzucamy:

– ziemi,

– popiołu,

– odchodów zwierząt,

– kości i resztek mięsnych.

Odpady zielone pakujemy wyłącznie do brązowych pojemników (120 lub 240 litrów) lub do worków o maksymalnej pojemności 120 litrów (trzeba pamiętać, by je dobrze związać) – dla frakcji BIO przewidziano kolor brązowy. Można wystawić odpady w worku czarnym (opisanym) – nie należy jednak pakować odpadów BIO do worków na szkło, papier czy plastik, gdyż wtedy nie zostaną odebrane.

Nieprawidłowa segregacja to większy koszt zagospodarowania odpadów dla wszystkich mieszkańców. Choćby dlatego jest tak ważna – zaznacza Krzysztof Hypki, prezes Gminnego Zakładu Usług Komunalnych.

– Na terenie Gminy Kolbudy nie wprowadzono limitu dotyczącego ilości odbieranych odpadów BIO, co ma miejsce w niektórych gminach. Istotnym jest jednak, aby odpady BIO były przygotowane do odbioru – odpady BIO wystawione luzem nie będą odbierane.

W ubiegłym roku GZUK odebrał od mieszkańców gminy Kolbudy ponad 2700 ton odpadów biodegradowalnych. A w tym roku (od stycznia do marca) już 443 tony (to o 12% więcej niż w analogicznym okresie w ubiegłym roku). W nadchodzących miesiącach, z uwagi na sezon „ogródkowy”, przewiduje się wzrost tej liczby.

Dlatego też częstotliwość odbioru została od połowy kwietnia zwiększona – do połowy października odpady BIO oraz odpady zmieszane będą odbierane co tydzień.

Święta Wielkanocne

Święta Wielkanocne

Spokojnych, rodzinnych i pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych. Niech ten czas przyniesie odpoczynek, dobrą energię i wiele powodów do uśmiechu.

Życzymy także pięknej wiosny, słońca i codzienności, w której wokół nas jest po prostu czysto, zielono i przyjemnie.

Wesołych Świąt!

Kosze uliczne – co do nich trafia?

Kosze uliczne – co do nich trafia?

GZUK odbiera odpady z ponad 500 koszy ulicznych, zlokalizowanych na terenie całej gminy

Kolbudy.

Kosze spotkamy w ciągach pieszych i pieszo – rowerowych, na przystankach autobusowych, a także w miejscach wypoczynku, jak: plaża, przystań, park czy plac zabaw. Służą do pozostawiania odpadów, które powstały w trakcie przemieszczania się, spacerów z psami, czy korzystania z rekreacji. Tym samym odpady, które można wrzucać do koszy ulicznych to:

– odchody zwierząt,

– opakowania po produktach spożywczych,

– chusteczki higieniczne

– ogryzki jabłek,

– paragony, zużyte bilety.

Niestety, do koszy trafią odpady, które nie powinny się w nich znaleźć.

Podrzucane są tu odpady z gospodarstw domowych, a nawet z prowadzonej działalności gospodarczej – opowiada prezes GZUK Krzysztof Hypki i przypomina: – Każde gospodarstwo domowe oddaje odpady w ramach podpisanej deklaracji, której złożenie jest obowiązkowe. Podstawowe frakcje odbieramy z dużą regularnością, a pozostałe „na zgłoszenie”, więc nie ma potrzeby, by je przynosić do koszy ulicznych.

Korzystanie z koszy ulicznych niezgodnie z przeznaczeniem może stanowić wykroczenie. Ponadto,

przepełniony kosz negatywne wpływa na estetykę miejsc, z których wszyscy korzystamy.

GZUK odbiera odpady z koszy ulicznych przez cały tydzień roboczy, a w okresie od maja do września również w weekendy.

Akcja ZIMA w liczbach

Akcja ZIMA w liczbach

550 ton soli i 2 400 ton piasku, 3 750 przejechanych kilometrów, 250 hektarów odśnieżonych chodników i ścieżek pieszo – rowerowych – tak w telegraficznym skrócie przedstawia się ostatnia akcja „zima” w gminie Kolbudy.

W sezonie 2025/2026 Gminny Zakład Usług Komunalnych zużył dwukrotnie więcej soli drogowej niż w sezonie 2024/2025 i aż o 1 400 ton więcej piasku.
– Był to bez wątpienia rekordowy sezon zimowy – komentuje prezes GZUK Kolbudy Krzysztof Hypki. – Opady śniegu występowały praktycznie od końca grudnia do końca lutego. Do tego dochodziły opady deszczu, które przy ujemnych temperaturach wymagały od nas pozostawania w stanie jeszcze wyższej gotowości. W niektóre dni nasz sprzęt, w tym również ciężki w postaci koparek oraz wywrotek, pracował nieprzerwanie po 16 – 18 godzin. Dodatkowo regularnie udrażnialiśmy przepusty i wpusty uliczne.

Akcja „zima” nie kończy się jednak wraz z dodatnimi temperaturami. Rekordowa ilość wysypanego piasku drogowego musi jeszcze zostać usunięta.

Prace związane z pozimowym sprzątaniem w gminie Kolbudy trwają od 9 marca (rozpoczęły się dwa tygodnie wcześniej niż w roku 2025).

– Sprzęt będzie systematycznie pojawiał się na kolejnych drogach, chodnikach i ciągach pieszo- rowerowych– zapowiada prezes. – Wzorem innych miast i gmin będziemy informowali mieszkańców o zamiarze prowadzenia prac w danej lokalizacji, a dotyczy to w szczególności zabudowy wielorodzinnej. Będziemy jednocześnie prosić, aby w miarę możliwości usuwać parkujące pojazdy z ulic oraz zatok postojowych tak, aby umożliwić skuteczne sprzątanie. Sprzątanie po tak rekordowej zimie to również wyzwanie. Dołożymy wszelkich starań, by przebiegło sprawie i prace na głównych ciągach komunikacyjnych zakończyły się do Świąt Wielkanocnych.

Rekordowy rok 2025

Rekordowy rok 2025

Ponad 8 tysięcy ton odpadów odebrał w 2025 r. Gminny Zakład Usług Komunalnych Kolbudy Sp. z o. o., świadczący usługi dla ponad 20 tys. mieszkańców z 15 sołectw.

Gminie Kolbudy przybywa mieszkańców, a spółce komunalnej pracy z odbiorem odpadów.

Ubiegły rok był rekordowy w każdej z podstawowych frakcji (zmieszane, BIO, papier, szkło). Również odpady wielkogabarytowe odnotowały znaczny wzrost – w 2025 r. mieszkańcy gminy oddali ich ponad 222 tony, czyli aż 25% więcej w stosunku do roku poprzedniego.

Wpływ na wzrost wielkogabarytów w ogólnej liczbie odebranych odpadów miała z pewnością duża

dogodność w ich oddawaniu. GZUK zabiera je 12 razy w roku w przypadku zabudowy wielorodzinnej lub „na zgłoszenie” (poprzez stronę internetową) – w przypadku zabudowy jednorodzinnej.

Mimo że jesteśmy gminą wiejską, to z uwagi na dynamiczny przyrost mieszkańców, przyjęliśmy typowo miejski harmonogram odbioru odpadów – mówi prezes Krzysztof Hypki. – Częściej niż inne gminy odbieramy nie tylko odpady wielkogabarytowe, ale też inne frakcje.

I tak, na przykład, odpady zmieszane (resztkowe) oraz BIO w okresie od maja do września były odbierane w każdym tygodniu. W 2026 roku odbiór raz w tygodniu będzie miał miejsce od połowy kwietnia do połowy października – czyli przez pół roku.

Gmina Kolbudy jako jedna z nielicznych gmin w regionie od ubiegłego roku odbiera również tekstylia. Do dyspozycji mieszkańców jest w sumie 8 pojemników, w tym 3 w samych Kolbudach.

Cieszą się one taką popularnością, że tekstylia odbieramy aż dwa razy w tygodniu – dodaje prezes.

W 2025 r. mieszkańcy przekazali w sumie ponad 61 ton tekstyliów.

Oddzielny temat stanowi opróżnianie koszy ulicznych z terenów gminnych. W ubiegłym roku trafiło do nich w sumie 86 ton odpadów.

Odbiór odpadów, które trafiają później do Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku – Szadółkach, to główna, choć nie jedyna działalność GZUK. Gminna spółka komunalna zajmowała się w 2025 r. utrzymaniem zieleni wzdłuż pasów drogowych i w miejscach rekreacji, dbaniem o czystość dróg i chodników, reagowaniem na akty wandalizmu (naprawa ławek, prostowanie znaków), doraźnym „łataniem dziur” na drogach oraz odśnieżaniem.

Prezes Krzysztof Hypki na tle budynku siedziby spółki.
Prezes GZUK Krzysztof Hypki
Zimowe DIY, które naprawdę się przydaje

Zimowe DIY, które naprawdę się przydaje

Mróz i śnieg potrafią dać się we znaki domom, balkonom i ogrodom. Zima nie musi jednak oznaczać ani nerwowych wydatków, ani biegania po sklepach w poszukiwaniu „specjalistycznych” rozwiązań. W wielu przypadkach wystarczy to, co już mamy pod ręką. Prosto, ekologicznie i bez kombinowania.

Uszczelnienie drzwi i okien, domowe sposoby, które działają

Jeśli spod drzwi czuć chłód, nie trzeba od razu wymieniać uszczelek. Stary ręcznik, koc lub polar zrolowany i ułożony przy progu skutecznie zatrzyma zimne powietrze. To rozwiązanie tymczasowe, ale bardzo skuteczne, szczególnie w wiatrołapach, garażach czy pomieszczeniach gospodarczych.

Warto też wykonać prosty test szczelności okien: wystarczy kartka papieru. Jeśli można ją łatwo wysunąć po zamknięciu okna, oznacza to, że ciepło ucieka szybciej, niż powinno. Czasem wystarczy regulacja okuć albo dokładniejsze domknięcie skrzydła.

Wilgoć pod kontrolą, bez plastiku i chemii

Zimą w domach często pojawia się wilgoć, suszenie prania, rzadkie wietrzenie, różnice temperatur. Zamiast kupować jednorazowe pochłaniacze, można przygotować prosty „łapacz wilgoci” samodzielnie. Wystarczy słoik lub miska oraz sól gruboziarnista albo suchy ryż. Ustawione w łazience, piwnicy czy garderobie pomogą ograniczyć nadmiar wilgoci i zapach stęchlizny.

To rozwiązanie zero waste, po sezonie sól można wykorzystać ponownie do celów gospodarczych, a ryż przeznaczyć np. do czyszczenia butelek lub termosów.

Rośliny zimą też potrzebują wsparcia

Donice na balkonach i tarasach są szczególnie narażone na mróz. Zamiast specjalnych osłon warto sięgnąć po kartony, stare skrzynki, jutowe worki po ziemi ogrodowej czy nawet tekturowe pudła wypełnione papierem. Taka warstwa chroni korzenie przed przemarzaniem i pozwala roślinom przetrwać zimę w lepszej kondycji.

Dodatkowy plus? Karton i papier po sezonie trafią do odpowiednich pojemników na odpady, zamiast zalegać w piwnicy jako „kolejna plastikowa osłona”.

Schody i podjazd bez soli

Sól drogowa bywa skuteczna, ale szkodzi nawierzchniom, roślinom i obuwiu. W warunkach domowych często wystarczy piasek, drobny żwir albo nawet popiół z kominka. Zapewniają przyczepność, nie niszczą kostki brukowej i są bezpieczniejsze dla zwierząt.

Dobrym pomysłem jest przygotowanie małego, szczelnego pojemnika z takim materiałem i ustawić go blisko wejścia. Dzięki temu nie trzeba reagować w pośpiechu, gdy zrobi się ślisko.

Małe działania, realny efekt

Zimowe DIY nie polega na wielkich remontach ani kosztownych inwestycjach. To raczej seria drobnych decyzji, które razem dają realną różnicę: cieplejszy dom, mniej wilgoci, bezpieczniejsze otoczenie i mniejsze zużycie zasobów.

Zima to dobry moment, by sprawdzić, ile można zrobić samemu, spokojnie, rozsądnie i w zgodzie z ideą dbania o swoje otoczenie bez nadmiaru odpadów.